Ostatnia konferencja na temat trendów Web 2.0. dała mi sporo do myślenia na temat stworzenia własnego miejsca w sieci. Cóż… nigdy nie zajmowałam się pisaniem bloga i szczerze mówiąc nie wiem, czy znajdę w sobie na tyle dużo motywacji, by regularnie publikować posty, ale jeśli nie spróbuję to z pewnością się nie dowiem.
Temat jakim się zajmę nie jest nowością, ale z tego, co zauważyłam, potrzebuje małego rozwinięcia. Chciałabym przedstawić kobietę XXI wieku nie tylko jako pędzącą za karierą i pieniędzmi feministkę, ale także szczęśliwą żonę i matkę, Panią Domowego Ogniska. Nie chcę robić tego w oderwaniu od kariery, ale właśnie zwrócić uwagę na to, że jedno i drugie mogą iść ze sobą w parze, wzajemnie się uzupełniać.
Pragnę, aby wspólnie z Wami stworzyć coś, co stanie się w pewnym sensie manifestem kobiecego szczęścia. I jeszcze jedno – nie chcę, abyście uważały mnie za feministkę czy kogoś, kto obsesyjnie chce pokazać wyższość kobiet nad mężczyznami. Absolutnie to nie jest moje założenie. Zresztą daleko mi do wojującej feministki – od kilku miesięcy jestem niezwykle szczęśliwą żoną, staram się być Panią Domu, co jak na razie pozostaje w sferze planów, niestety. Myślę o dzieciach i wcale nie uważam, że ich pojawienie się w naszym życiu zaburzy moje plany rozwoju zawodowego.
W swoim życiu stawiam na równowagę pomiędzy pracą i domem, karierą i codziennymi obowiązkami kury domowej tak, aby każde z nich zajmowało odpowiednie miejsce w moim życiu i w żaden sposób nie próbowało zagarnąć autonomii drugiego.